Jedzenie na mieście Bielsko

Doryś czyli uczciwe placki ziemniaczane

Doryś (FB) na ulicy Startowej 54 przeżywała właśnie oblężenie gdy wpadliśmy na obiad. Niedziela środek dnia. Jadłem już tutaj kiedyś i chciałem spróbować kilku dań za jednym podejściem. Usiedliśmy "cudem", a przed wejściem zaczęła się ustawiać spora kolejka ludzi czekających na jakieś zwolnione miejsca. Sprawdźmy na co czekają.

Miejscówka lokalu

W tym miejscu wszystko kręci się wokół rusztu zaraz przy wejściu na którym można zerkać jak grillmaster walczy z plackami ziemniaczanymi na blachach i mięsem na żywym ogniu. Zapach unoszący się wokół wywołuje napad bolesnego ślinotoku. Głowna sala Doryś może być potraktowana jako ogród zimowy z duża ilością drewna łamane przez drewutnia albo po prostu jako rozbudowana szopa. Dach jest z plastiku i nie przeszkadza mi to specjalnie. Przytulna, domowa atmosfera. Specyficznie ale przyjemnie.

Menu Doryś

Oczyścicie kreci się wokół placków pieczonych bez tłuszczu na piecu począwszy od wersji ze śmietaną,pieczarkami, serem, wersjami meksykańskimi, a kończąc na wersjach z pieczonym boczkiem. Pomiędzy można dziabnąć pierogi na słodko i wytrawnie, barszcz, żurek, krokiet. I jak zerkałem na stoliki to wiele osób brało po 2 potrawy a naprawdę to nie są małe porcje.

Jedzenie w Doryś

Na pierwszy ogień pierogi (15z) z truskawkami i śmietaną. Pierogi spore w mięciutkim dobrze trzymające nadzienie cieście. Odgryzam kawałek różka i ze środka gapi się na mnie dorodna truskawka. Dzień dobry słoneczko. Środek co warto zauważyć nie jest dosładzany czyli masz w ustach pyszną truskawkę. Cukier można sypać osobno. Pierożek połączony ze śmietaną wywołuje szeroki uśmiech na mojej twarzy. Wiem, że w dzisiejszych czasach określenie: "jak u Babci" jest nadużywane, ale ten pieróg zasłużył sobie na to miano.

Na drugi ogień placek ziemniaczany z sosem z podgrzybków(16zł). Placek na cały talerz i na nim obfita porcja sosu z całym grzybami. Tutaj nikt nie oszczędzał na zasadzie pojedynczy grzyb na cały placek (patrz foto). Proste i bardzo smaczne połączenie. Placek ze względu na sposób wykonania nie jest tłusty. Czuć na nim delikatny posmak dymu z pieczenia. Nawilża go śmietanowo-grzybowy sos dając sporo frajdy z jedzenia. Jak ktoś lubi grzyby to pewnie zostanie stałym bywalcem.

I na sam koniec Placek Szefa (za 31zł, 2 placki ziemniaczane z karczkiem z pieca w środku, serem oraz keczupem). Co ciekawe keczup jest w środku. Przebijam się widelcem przez placek i ląduje na karczku. Spory kawałek ląduje w ustach i już wiem, że to jest to. Ser jest lekiem na całe zło. Syte danie. Połączenie placka z mięsem i serem to dobra opcja dla głodnego faceta.

Podsumowując

Zadowolony. Jeśli jesteś fanem placków ziemniaczanych to Doryś musi być na Twojej mapie. Jeśli nie jesteś to jest spora szansa na to, że zostaniesz. Proste przyjemne intensywne smaki. Jednak musisz mieć w głowie, że jak mają ruch to czekasz na obiad 40min. Ot taki lokalny folklor. Polecam.

Jeżeli podoba CI się ten wpis udostępnij go na swoim FB lub dodaj mnie na Insta z tagiem #iwozdymu

-Iwo z Dymu

Jedzenie i życie nocne Bielsko Biała moim subiektywnym okiem. Tu mieszkam i tutaj jest mój świat. Lubię dobre jedzenie i mocne imprezy. Chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i opiniami. Do zobaczenia na mieście.

Komentarze