Jedzenie na mieście Bielsko

Meltin Streetfood czyli Hot Dog koło Prezydenta

Hot Dog w Bielskich lokalach StreetFoodowych występuje z zdecydowanej defensywie w stosunku do wszechobecnych burgerów. Ponieważ taka pozycja (a nawet kilka) pojawiła się w nowo otwartym lokalu gastro (FB) Meltin Streetfood Bielsko 3 Maja 7 czyli tuż przy przejściu dla pieszych koło Prezydenta więc nie pozostało mi nic innego jak tylko mikro test. Nawiasem mówiąc uważam, że to świetna miejscówka łącząca duży przepływ ludzi z jedzeniem jakie mogę zjeść idąc oraz menu będącym opcjami gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tam zapiekanki, panini, jakieś drobne opcje śniadaniowe, gofry, skrzydełka oraz oczywiście hotdogi.

źródło: www.facebook.com/Meltin.streetfood

Na pierwszy ogień Melt HotDog za 15zł: parówka grilowana, cebulka karmelizowana, bekon (!!!), ananas pikantny, ser cheddar, sos BBQ, sos serowy, ziemniaczki, szczypiorek, szpinak.

Gapie się na niego. Uśmiecha się do mnie. Bułka lekko opieczona, średnia wielkość, typu pół bagietka. Gryzę. Parówka również przypieczona, to standardowe mięso jakie znamy z hot dogów na stacjach benzynowych w rozmiar XL. I żeby być dobrze zrozumianym: nie uważam tego za wadę, po prostu w tej cenie to rozsądny i smaczny wybór. W końcu kto nie dziabnie go sobie czasem przy paliwie. Zęby wchodzą w bekon...dobrze wypieczony bekon. Dzień dobry słoneczko! Bekon miesza się z sosem i roztopionym serem. Lekko słodkawy ananas w drobnych kawałkach gdzieś tam trzaska  pomiędzy. Chrumkam. Takie to proste i takie smaczne. Stop! Gdzieś mi umykają ziemniaczki i szpinak z opisu. Grzebię. No nie wiem. Są kiełki, ale reszta? Żeby było śmieszniej jak bym nie przeczytał wcześniej składu to bym nie zwrócił na to uwagi. Dobry Hot Dog, ale gdzie te ziemniaczki? Lecimy dalej.

CHEES za 15zł na wynos dostaje w gustownym plastikowym pudełku (czyli technicznie mogę zamówić więcej i zabrać bez ryzyka do domu, ale straci wtedy trochę uroku). W składzie mamy: parówka grillowana, ser wędzony, ser cheddar, ser mozzarella, ser pleśniowy, sos serowy pikantny, sos BBQ, cebulka karmelizowana, marchewka pikantna, ziemniaczki.

Parówka i bułka jak wyżej. Gryzę. Serowo, chrupiące, z parówką na czele. Ta marchewka daje ciekawy posmak. Majtam językiem na lewo i prawo szukając serów. Czy te sery z opisu to cheddar  w plastrach a reszta to sosy. Mozzarella&ziemniaczki są gdzie? Powtarzam się.

I znów mam mieszane uczucia. Ten hod dog mi smakuje, ale opis nie pokrywa się. Konsternacja. Bo tak: za 15 zł nie oczekuję kosmicznego produktu, ale raczej sprawdzonego prostego zestawienia. I to połączenie jakie otrzymałem zaznaczam ZNIKA SZYBKO w moich ustach, ale jak ktoś się nastawia na wszystkie składniki to nie. Może to menu po prostu pójdzie do przeróbki? Idąc za ciosem: wpadam jeszcze na wersję BBQ HotDog za 15 zł w składzie: kiełbaska grillowana, papryczka grillowana, cebulka karmelizowana, sos serowy, sos BBQ, szczypiorek, marchewka pikantna.

O! Kiełbaska grillowana

Nie ma kiełbaski grillowanej. Oklaski, kurtyna. Parówek jest.

Podsumowanie: wszystkie trzy hod dogi zjadłem, wszystkie trzy bez czytania menu są smaczne w kategorii "hot dog standardowy, czyli sałatka+sos+parówka w bułce trzymanej poziomo". Z czego wynika ten brak ZIEMNIACZKA i innych dodatków? Nie wiem. Czy z dodatkami ich smak podbiłby moje serce? Nie wiem. Mam do siebie zarzut, że mogłem dziabnąć różne pozycje z menu, a nie tylko pozycje z hot dogów. Jednak poszedłem tam dlatego, że mieli hot dogi i to był mój główny cel.  To dalej są fajne, szybkie opcje za 15 zł, ale opis z menu a to co otrzymuje fizycznie w dłoń się po prostu nie spina. Czy mogę zrzucić to na: świeże miejsce?  Właściwie to własnie fakt powstania "czegoś nowego" zachęca do odwiedzin żeby poczuć nowy smak łamane przez odkryć nowe miejsce. I zdobyć wiernego gościa swojego lokalu. W tym wypadku jestem zawiedziony. Może to "kłopoty techniczne" ale jeżeli przy zamówieniu zwrócono by mi na to uwagę to moje wybory uległby zmianie. 

Dodam jeszcze: idź przekonaj się na innych pozycjach. Jeżeli stwierdzisz: TO jest TO...to wspaniale, jeżeli nie to cóż...

Jedzenie i życie nocne Bielsko Biała moim subiektywnym okiem. Tu mieszkam i tutaj jest mój świat. Lubię dobre jedzenie i mocne imprezy. Chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i opiniami. Do zobaczenia na mieście.

Komentarze