Jedzenie z dowozem Bielsko

O.K Pizza czyli OK pizza wersja PL

Czasem przychodzi taki moment, że człowiek ma ochotę na pizze która nie jest wersją włoską, nowojorską ale właśnie POLSKĄ. Tylko co to znaczy? To pizza na jakiej się wychowałem i nie wiedziałem, że wcinam wariację dostosowaną do gustów krajowego odbiorcy. Czyli placek o słusznym rozmiarze(imprezowym), zarzucony dodatkami dostępnymi u nas(tak, oczywiście jest też cebula w składzie) i nie krzyczący frazesem ORYGINALNA, etc. Pisząc te słowa trochę łapie się za głowę bo mówiąc o pizzy powinienem kierować się własnie na te super piece i wspaniałe (bo często takie są) składniki. Jednak ciężko mi zapomnieć, że ilość placków schodzących na miasto w wersji nazwijmy to roboczo PL jest po prostu obłędna. Pewnie też masz kilku znajomych jacy zamawiają w piątek takiego potwora i po imprezie jedzą go jeszcze kolejnego dnia z mikrofalówki.

Zamówienie poszło w kierunku O.K Pizza na Mikołaja Reja 18 Bielsko Biała (https://www.facebook.com/okpizzabielsko)  wykonane przez pomarańczowy portal w cenie 46zł (dowóz zero) w postaci Pizza Pepperoni (ser, papryczka peperoni, salami, cebula, oliwki). Wersja MAX czyli 45cm.  Czekałem ok 50 min czyli poprawnie. Pudełko jak pudełko, karton standardowy bez oznaczeń. Pizza ciepła.

Równomiernie rozrzucone składniki w przyzwoitej ilości. Pepperoni pocięte na kawałki więc nie trzeba walczyć z całymi papryczkami które nie wiadomo jak pogryźć. Oliwki na miejscu. Ciasto dość cienkie co jest dla mnie dobrym rozwiązaniem bo grube ciasto zbyt często po 1 kawałku zapycha mnie na amen. Rant chrupiący.

Ale jak widać na foto nie jest przypieczone mocno od dołu i ciężar składników powoduje opadanie na samych końcach kawałków, ale przy tej wielkości to normalne. Nie zmienia to faktu, że...pizza O.K jest smaczna. W ramach pizzy PL ale smaczna. Ser przyjemnie łączy się ze składnikami których nie brakuje dając spójną, łagodną pizze. 45 cm to taka mocna porcja dla 2 osób. Jedyne do czego mogę się przyczepić to moja indywidualna potrzeba bardziej przypieczonego salami. Reasumując: obroniła się. Jak kogoś najdzie na taką pizze to może śmiało zamawiać.

Jeżeli podoba CI się ten wpis udostępnij go na swoim FB lub dodaj mnie na Insta z tagiem #iwozdymu

-Iwo z Dymu

Jedzenie i życie nocne Bielsko Biała moim subiektywnym okiem. Tu mieszkam i tutaj jest mój świat. Lubię dobre jedzenie i mocne imprezy. Chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i opiniami. Do zobaczenia na mieście.

Komentarze